P1100025Spośród placówek opiekujących się czołgami i pokrewnym sprzętem, Muzeum Sił Pancernych w Latrun należy do tych najbardziej znanych – zarówno dzięki ilości, jak i unikalności swojej kolekcji. Można tu obejrzeć wszystkie cztery modele izraelskiej Merkavy, Tygrysa zdobytego na Syryjczykach w trakcie kampanii na Wzgórzach Golan, czy też sekcję gigantycznego ruchomego pancernego mostu pływającego, przygotowanego na okoliczność forsowania Kanału Sueskiego.

Gros eksponatów prezentowanych w muzeum to jednostki wykorzystywane w różnych momentach historii przez Izraelskie Siły Obronne. Ale o ile w większości krajów oznaczałoby to z reguły zaledwie kilka, góra kilkanaście typów maszyn najczęściej pochodzących od tego samego dostawcy, to tutaj… znaczy to coś zupełnie innego.

Ze względu bowiem na problemy z zaopatrzeniem, które nękały Izrael praktycznie aż do wojny Jom Kippur (kiedy to ZSRR zaczęło dostarczać hurtowe ilości sprzętu Egiptowi, więc USA zaangażowały się w zaopatrzenie Izraela, sprzedając mu nawet na pniu myśliwce z przebywającego akurat w okolicy lotniskowca), do sił pancernych wcielano tu praktycznie wszystko, co udało się w jakiś sposób zdobyć, przejąć, ukraść czy kupić z demobilu. Stąd sporo tu sprzętu francuskiego, brytyjskiego i amerykańskiego z czasów II wojny, ale jest również przebogata kolekcja rozmaitych czołgów produkcji radzieckiej, z reguły zdobytych na siłach egipskich i po naprawach lub modernizacjach w dziesiątkach sztuk wprowadzonych do służby po stronie przeciwnej, niż planował to ich dostawca.

P1100161Do ciekawostek należy zaliczyć między innymi T-54, któremu odstrzelono wieżyczkę, w związku z czym został przerobiony na transporter opancerzony, a także całą masę Shermanów przekształconych w wozy techniczne, ruchome cele, czy też w końcu z dospawanymi wieżami od czegoś innego, co akurat było pod ręką.

Goście są zachęcani do wchodzenia na eksponaty (musieliby się mocno wysilić, żeby coś uszkodzić), dodatkową atrakcją są też dwa czołgi „w przekroju”, wyglądające jak rysunki z ostatniej strony okładki niezapomnianych „Typów broni i uzbrojenia”. Przez pleksiglas można sobie zajrzeć do ich wnętrza i zobaczyć, co tak naprawdę jest tam schowane i w jakich warunkach przebywa załoga takiego pojazdu. Jest to tu o tyle ważne, że muzeum pełni też funkcję werbunkową i agitacyjną, już od najmłodszych lat zachęcając do wstępowania w szeregi pancerniaków izraelskich sił zbrojnych. Dla nieco starszych przygotowane są oczywiście odpowiednie filmy chwalące braterstwo broni, odwagę, męską przyjaźń, przygodę i obronę ojczyzny.

P1100141Muzeum to również miejsce pamięci o poległych – ściana z nazwiskami, wieża, we wnętrzu której po pancernej płycie ściekają łzy… A także o sojuszu, który doprowadził do upadku nazistowskich Niemiec – stąd ciekawy pomnik w formie trzech czołgów na skalistym podwyższeniu.

No i oczywiście nie można nie zwrócić uwagi na najbardziej chyba charakterystyczny element krajobrazu muzeum – czołg typu Sherman ustawiony na wieży ciśnień.

Osoby spragnione większej ilości szczegółów oraz fotografii zapraszam do specjalnej galerii zdjęć z muzeum czołgów w Latrun.