W sobotę udało nam się zwiedzić tylko dwa miejsca, ponieważ zmęczenie po piątkowej wycieczce dawało nam się we znaki. Pierwszym z nich było miasteczko Zichron Ya’akov, określane w przewodnikach jako „miasto dla turystów”. Jest to jedno z pierwszych osiedli żydowskich w Izraelu, które obecnie funkcjonuje w dużej mierze jako deptak z sympatycznymi restauracjami, kawiarniami i sklepikami z rozmaitymi drobiazgami. Żeby nie wyjeżdżać z pustymi rękami, zrobiliśmy małe zakupy w sklepie z przyprawami, napiliśmy się powszechnie tu sprzedawanego na ulicach soku ze świeżo wyciskanych granatów i sprawdziliśmy, że na pewno wszystkie muzea są zamknięte w szabat.

W trakcie spaceru po promenadzie udało mi się jeszcze znaleźć turystyczną atrakcję w postaci ławeczki z pomnikiem osadnika.

osadnik_small

Kolejną atrakcją był grobowiec Barona Rotschielda*, a dokładnie mówiąc nie sam grobowiec, a przepiękny ogród botaniczny, który go otacza – Ramat HaNadiv. Nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać, ale w różnorodności roślin i w wielkości ten ogród przewyższał nawet ogrody bahaistów w Hajfie. Ponieważ dzień był dość gorący, to podjęliśmy decyzję, że będzie to ostatnia rzecz, którą zwiedzamy tego dnia, więc bez większego pośpiechu obeszliśmy cały teren kryjąc się przed upałem w przyjemnym cieniu wysokich drzew (modrzewi?).

ogrod_small

Natknęliśmy się też na bardzo ładny ogród różany, gdzie niestety było widać, że główny sezon kwitnienia róże mają już za sobą, ale i tak w pełnym słońcu te pozostałe kwiaty prezentowały się bardzo elegancko w towarzystwie ozdobnych trawników, ścieżek oraz fontann.

roze_small

Znaleźliśmy też coś, co musi być kwiatem paproci, chociaż w nie noc świętojańską, to pewnie nic nie znaczy.

kwiatpaproci_small

Sama krypta była niedostępna dla zwiedzających, ale udało nam się zrobić kilka zdjęć przez kraty, a nawet wspiąć się na pagórek, żeby obejrzeć ją jeszcze z góry.

krypta_small

Na wzgórzu wokół krypty rosną jakieś drzewa, które pogubiły liście i stworzyły klimat przypominający nam o naszej swojskiej polskiej złotej jesieni.

jesien_small

Po wyjściu z cienia klimat prysnął i znaleźliśmy się z powrotem w gorącym izraelskim klimacie, więc bez zbędnej zwłoki wsiedliśmy do samochodu, aby wrócić do Tel Awiwu na tyle wcześnie, żeby jeszcze pójść na plażę.

* Baron Edmond Benjamin James de Rothschild był potomkiem francuskiej odnogi rodziny Rotschieldów i znanym kolekcjonerem sztuki. Jednak w 1882 roku ograniczył swoje wydatki w tej dziedzinie na rzecz zakupu ziemi w Palestynie. Swoim finansowym wsparciem przyczynił się do rozwoju ruchu syjonistycznego, a w szczególności do założenia pierwszego osiedla w Rishon LeZion. W 1924 roku założył organizację zajmującą się kolonizacją Palestyny przez Żydów, która zakupiła ponad 506 km kwadratowych ziemi. Ocenia się, że wydał on ponad 50 milionów dolarów na wsparcie osadnictwa oraz badań związanych z pozyskiwaniem elektryczności w Izraelu.

Baron Rotschield zmarł w 1934 roku we Francji, a rok później zmarła jego żona Adhelaid. Zostali pochowani w Paryżu, ale w kwietniu 1954 roku ich zwłoki zostały przetransportowane statkiem do Izraela i w porcie w Hajfie przywitane dźwiękiem syren oraz salwą honorową z dziewiętnastu dział. Odbył się pogrzeb państwowy, podczas którego mowę wygłosił były premier Dawid Ben-Gurion. (Wikipedia).

Baron Rotschield miał też swój duży udział w odbudowaniu Cezarei Nadmorskiej oraz stworzeniu parku narodowego w miejscu jej ruin.