Pierwszy gryz jest wtedy, kiedy przyjeżdżasz, oglądasz pierwsze obrazy, czujesz pierwsze zapachy, inną temperaturę, inny ruch na ulicach…
Drugi gryz – gdy wejdziesz w tłum, pójdziesz tu i tam, porozmawiasz z kilkoma ludźmi…
Trzeci gryz – kiedy zaczniesz tu mieszkać, poznawać ludzi i powoli zaczynasz się orientować, jak tu tak na prawdę jest. Nadal oczyma cudzoziemca, ale już nieco zadomowionego.
Blog ten jest dziennikiem kilku osób powoli nadgryzających Tel Awiw i cały Izrael. Starających się zrozumieć lokalną specyfikę, poznać zwyczaje autochtonów i nie wydawać zbyt prędkich sądów, o które niestety w sprawie tych okolic jest bardzo łatwo.
Każdy dzień to nowe niespodzianki, zapraszamy więc do przeżywania ich razem z nami…
Formalności: teksty i zdjęcia nie opisane jako pochodzące ze źródeł zewnętrznych są naszego autorstwa i podlegają ochronie. Chętnych do skorzystania z nich prosimy o kontakt, np. w komentarzach.

3 uwag
RSS dla komentarzy tego wpisu
16/09/2009 @ 21:38
Aniasis
To niemal poezja
20/01/2010 @ 14:31
Aniasis
Tych gryzów to już co najmniej ze 12
08/06/2010 @ 20:20
marta
Wasz blog jest świetny! Byłam w Izraelu i czytanie Waszych wpisów budzi we mnie wspomnienia i otwiera mi oczy na wszystko to, czego sama tam nie widziałam. Wszak ja przeszłam tylko pierwszy gryz…
Pozdrawiam!